Idealność katolika

     ,,Ludzką rzeczą jest upadać, Boską powstawać,,

   Niektórzy ludzie oczekują od katolików niemożliwego. Spodziewają się, że będziemy bez skazy, bez grzechu , zawsze uśmiechnięci, wszystko wiedzący zwłaszcza na temat Boga i odpowiedzialni za wszelkie błędy innych katolików.

   Jezus wybrał sobie na uczniów ludzi słabych. Wcale nie herosów, bo dlaczego Jego uczniem nie został Jan Chrzciciel ? Był naprawdę wzorem do naśladowana, pościł, chodził skromnie ubrany, miał rzesze naśladowców, zapewne dużo modlił się, pochodził z dobrego domu i był krewnym samego Jezusa. A jednak apostołami został np. Mateusz celnik. W owych czasach ten zawód nie cieszył się zbyt wielką chlubą.

   A synowie Zebedeusza ..? Mama owych braci próbująca załatwić u Jezusa miejsce przy tronie. Po co? Może po to by mogli tam rządzić. Nie wiem, ale zastanawia mnie, czy to oni wysłali swoją matkę, czy bali się pytać, czy też może była to troska matki o swoje dzieci…?

   Myślę, że nie trzeba nikomu opisywać Piotra, który zaparł się Jezusa w chwili próby. Był człowiekiem. Zwykłym, słabym, nie przeszkadzało to Bogu uczynić do skałą.

   Maria Magdalena, kobieta dla mnie bardzo ciekawa, inspirująca. Opinie o niej są różne, jedni kojarzą ją z osobą, która była jawnogrzesznicą, która obmywała Jezusowi stopy. Dla innych są to dwie różne osoby. Jakkolwiek było Jezus nigdy nie potępił żadnego grzesznika. Jeśli to z niej wypędził siedem złych duchów to stała się ona wspaniałym przykładem dla innych. I to ona jako pierwsza ujrzała Jezusa Zmartwychwstałego. Dlaczego ? Dlatego, że miała odwagę przyjść do grobu, nie opuściła, nie uciekła. Pamiętała, nawet jak nie rozumiała co się stało. Kochała. Niezależnie ile wcześniej miała grzechów i jak bardzo one przerażały innych. Nie należała do grona wybranych przez Jezusa Dwunastu Apostołów. Ale także została wybrana na ucznia Jezusa. Była pierwszą ewangelizatorką, pierwszą Apostołką, która ogłosiła światu Dobrą Nowinę o Zmartwychwstaniu swojego Mistrza. Musiała mieć otwarte serce, szczerze kochające serce. Nie zwątpiła, nie poddała się. Jakże ciężko musiało być w tamtych czasach kobietom. Nie miały one nic do powiedzenia. Jak bardzo źle mężczyźni musieli patrzeć na niewiasty, które szły za Jezusem, na te wszystkie białogłowe, które Jezus błogosławił, pouczał tak samo jak mężczyzn. Te kobiety musiały mieć w sobie ogromną odwagę.

   Podobnie jest z nami. Bóg nie oczekuje od nas idealności. Oczywiście powinniśmy pracować nad własnymi słabościami, grzechami, złymi skłonnościami. Nie jest dobrze, gdy człowiek rozleniwia się duchowo. Nad naszym umysłem, duchem powinniśmy tak samo pracować jak i nad ciałem. Nie uwalnia nas to jednak całkowicie od jakiegokolwiek grzechu. Bezgrzeszny był Jezus. My jesteśmy obarczeni grzechem pierworodnym. I to nie znaczy, że mamy się tym usprawiedliwiać. To znaczy, że jesteśmy wezwani do uczenia się miłości i walki z grzechem, ale musimy mieć też świadomość, że błędy są wpisane w nasze ziemskie życie.

broken-549087_960_720

   Nie wiem, czy też zaobserwowaliście takie zjawisko, gdzie w przypadku jakiegoś waszego potknięcia jesteście bardzo surowo oceniani przez innych.

  Przecież chodzisz do kościoła, do spowiedzi, jak mogłaś przekląć? Czy katolikowi w ogóle wypada popaść w niecierpliwość, zdenerwować się, okazać jakieś negatywne emocje ? Jeśli komuś faktycznie udaje się powstrzymać od tego i każdej innej złej rzeczy, i nigdy nie ulec złości – chwała Panu.

  Jednak przed większością jest jeszcze długa droga do osiągnięcia takiego stanu. Nie wiem z czego wynika taka skłonność surowego oceniania katolików. Może dlatego, że inni chcą widzieć w chrześcijanach wzór do naśladowania, może chcą widzieć w nas samego Jezusa. Może Kościół jest szczególnym miejscem, w którym dostrzegamy błędy a diabeł chce uwypuklić każdy błąd, żeby pokazać, że jednak ten Pan Bóg i ci katolicy to nie tacy doskonali.

  Myślę, że najlepiej pokazać swoje prawdziwe oblicze. Nawet jak jak słabe i ułomne. Fałsz i tak wyjdzie. Nie udawać, że jest się lepszym, dłużej się modli niż w rzeczywistości i bardziej kocha Boga. Do tego też możemy kiedyś dojść. Dajmy sobie czas i prawo do błędów. Dajmy sobie też szansę na powstanie z tych upadków i pójście dalej. Inni nie muszą w nas widzieć ideałów. Lepiej żeby widzieli prawdę, nawet okrutną. Nikt też nie każe nam na światło dzienne wyciągać wszystkich grzechów, nie bądźmy jednak jak faryzeusze. Nie musimy niczego innym udowadniać, inni mają wierzyć w Boga, w nas nie muszą. Wiara nie opiera się na naszych potknięciach, tylko na Jezusie.

  A co jeśli kogoś zgorszymy, bo zdarzyło się nam skłamać, obrazić się lub kogoś wyzwać. Przede wszystkim Bóg zna nasze serce, wie co nami powodowało, jakie mieliśmy intencje. Reszta widziała tylko efekt końcowy, który niekonieczne jest oceniany z miłością, tak jak to robi nasz Ojciec. Ludzie wokół nas bardzo często są znacznie bardziej surowi, pamiętliwi i niewybaczający.

  Zdarzył się grzech? Przeproś Boga, innych i/lub siebie, wyspowiadaj się, staraj się naprawić zło i idź dalej. Pamiętaj o tym tylko na tyle, żeby na przyszłość nie robić podobnie. Ale nie rozpamiętuj tego, żeby ci to nie zepsuło połowy twojego jedynego i cennego życia.

Reklamy

3 thoughts on “Idealność katolika

  1. Piszemy o tym samym, ale inaczej :):) Tak, wadliwi jesteśmy. Pamiętajmy też, ze Bóg i z grzechu potrafi uczynić dobro. Najgłębszą na świecie pokorę i posłuszeństwo uzyskałam w konfrontacji z grzechami, których się dopuściłam. Darem łaski ta zmiana.. Gdy się ‚pozna’ Boga, wielkość Jego piękna i miłości, nawrócony działa prężnie i owocnie, w tą dobrą stronę już. Gdy całym sobą wybieraliśmy grzech, teraz więcej niż całym sobą wybieramy naprawę, świadomi przepaści tych dwóch. Pozdr.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję za komentarz 🙂 W moim życiu grzechy też ,,odegrały,, swoją rolę. Może gdybym ich nie popełniła byłabym tylko letnia i obojętna…Pani blog jest bardzo interesujący i są w nim ciekawe tematy, jeszcze sporo czytania przede mną 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s