Bez telewizji jak bez ręki…

   Za dziecka pamiętam oglądane kreskówki, jeszcze wtedy czarno białe. Japońskie czy polskie bajki dla dzieci, oczywiście było to bardzo ciekawe, nowe, wciągające. Z wiekiem, kiedy już wyrosłam z dobranocek coraz mniej interesowałam się telewizją. Nie pociągał mnie swego rodzaju przymus oglądania tego, co akurat ktoś chciał puścić, nawet jak bym była posiadaczką stu programów. Reklamy są dla mnie istną torturą, narzucającą człowiekowi przerwanie oglądanego filmu, potem zapowiedzi kolejnych programów, film i znów reklamy. O wiele bardziej ciekawy jest dla mnie Internet. Mogę tutaj sama wybierać to co chcę oglądać, czytać, mam szerokie pole do popisu. Wieczorem nie jestem skazana na pojawienie się przed telewizorem o konkretnej godzinie. Internet jest dla mnie źródłem wiedzy, informacji, ciekawostek. Wyszukuję kiedy i co chcę, nie jestem zależna od godzin emisji.

   Nie reklamuję żadnej z form spędzania czasu. Zarówno jedna jak i druga opcja zawiera pułapki i jest niebezpieczna. Z obu należy dobrze i rozważnie korzystać, zwłaszcza dotyczy to dzieci. W internecie jest wiele stron, które mogą zburzyć jeszcze delikatną i rozwijającą się psychikę młodej osoby. Są różne gry, filmy, programy, których ani młody ani starszy człowiek nie powinien oglądać. Po prostu – nie zaśmiecajmy własnego umysłu. Wiele mówi się o szkodliwym jedzeniu, nadmiarze cukru, cholesterolu, soli w pokarmach. A czy wiemy czym karminy umysł? Ile musi przyjąć zbędnych, trujących informacji, obrazów, dźwięków. Myślę, że to wszystko też ma wpływ na naszą psychikę. Swego czasu byłam zwolenniczką horrorów. Parę razy trafiłam na wyjątkowo drastyczne, nieprzyjemne, które na długo zapadły w moim umyśle. Nie było warto! Powiedziałam sobie, że więcej nie chcę testować na sobie własnej wytrzymałości na lęk i strach. Połamałam i wyrzuciłam te płyty, by przynajmniej tych nikt więcej nie oglądał. Karmy naszą duszę czymś lekkim, każdy dzień i ta ma dość ,,swojej biedy,,, żeby jeszcze dodatkowo wieczorami przed zaśnięciem gnębić się morderstwami, gwałtami, wulgaryzmami płynącymi z filmów.

   Reklamy, którymi telewizja nas faszeruje są zlepkiem głośnych, przesadnych informacji : kup a będziesz większy, zdrowszy, bogatszy (ciekawe jak skoro ciągle masz kupować, wydawać i spłacać kredyty…). Próbują nam wmówić, że zdobywając kolejny gadżet będziemy szczęśliwsi, mądrzejsi i odejdą wszelkie problemy. A oglądając coraz to nowsze seriale zaczniemy mylić imiona sąsiadów z tymi z telewizji. Życie wokół jest o wiele bardziej barwniejsze, ale też skomplikowane, zawiłe niż te z seriali. Ale taka jest właśnie nasza egzystencja i czy nie lepiej zająć się czymś prawdziwym, naszą rodziną, przyrodą, hobby niż czymś co jest tylko tworem wyprodukowanym na potrzeby stacji.

   Czy nie lepiej posłuchać czegoś co nas ukoi, rozśmieszy, obejrzeć coś co wyciszy po całym dniu pracy. Wybierajmy programy, filmy, muzykę, które na nas dobrze wpływają, a nie zastępują nasze prawdziwe życie, są ucieczką od nas samych, naszych rodzin. To co telewizja nam podaje nie zawsze jest dobre i pozytywne. Podobnie internet, w którym też trzeba wybierać to co nie wzbudza w nas lęku, niepokoju, ale to co nas buduje, podnosi na duchu.

   Nie popadam oczywiście w skrajność i tak jak z jedzeniem – nie popadam w przesadyzm w żadną stronę. I w telewizji mogą być bardzo pouczające i dobre programy, po prostu wybierajmy mądrze. Umiarkowanie, rozsądek, wszystkiego po trochu, a wtedy i tort ze śmietaną nie zaszkodzi .

Reklamy

2 thoughts on “Bez telewizji jak bez ręki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s