Więzy duchowe czy więzy krwi?

   

   Co jest ważniejsze? Kto jest ważniejszy? Niektórzy rodzice powiedzą, że więzy krwi, bo powinni być dla swojego dziecka najważniejsi, więcej znaczyć od żony czy męża. Małżonkowie zaś zazwyczaj chcą być dla siebie najbliżsi. Kto ma rację? Myślę, że większość rodziców już nie pamięta, że kiedyś sami byli ,,tylko,, narzeczonymi, ,,tylko,, synowymi,,, zięciami… I zapewne chcieli być bliżej serca dla swoich wybranków. Co się dzieje, że tak wiele z nich o tym zapomina i stając u progu ślubu swoich dzieci chcą udowodnić, że ,,matkę ma się jedną, a żon można mieć kilka..,,?

   Jak to w końcu jest ?

   Tak naprawdę ważne jest wszystko i ciało i dusza, i więzy z rodzicami, rodziną i więzy duchowe z każdym innym człowiekiem.

   Nad tym wszystkim jest Bóg, który pokazuje nam, że jednak nie powinniśmy aż tak bardzo przedkładać i trzymać się kurczowo naszych więzów rodzinnych – naszą najważniejszą rodziną jest On, nasz Ojciec…A wtedy każdy człowiek będzie dla nas bratem.

   Wracając do postawionego pytania – rodzina jest bardzo cenna, to fundament społeczeństwa. Mama, tata, dzieci, dziadkowie, wujostwo, kuzynostwo…Mamę i tatę nie łączą więzy krwi, a jednak Bóg powiedział: ,, mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem,,. Jest tu wyraźnie powiedziane, że to małżonkowie są dla siebie najważniejsi, ważniejsi niż rodzice i nawet ich dzieci. Niektórych może to gorszyć, jednak dzieci kiedyś opuszczą dom rodzinny ( a przynajmniej dobrze by było), usamodzielnią się, rodzice zostaną razem ( a przynajmniej powinni). Kolejna sprawa – narzeczeni ślubują sobie przed Bogiem miłość, wierność, pozostanie ze sobą aż do śmierci. Ani dzieciom, ani rodzicom, ani nikomu innego nie ślubuje się. Jest to coś więcej niż ceremonia w kościele, niż spotkanie rodziny. Jest to odpowiedzialność i przywilej między dwojgiem ludzi. Kiedyś przed Bogiem dwoje ludzi odpowie jak się wywiązało z tego zadania.

   Kolejny przykład, gdzie Jezus pokazuje, że to więzy duchowe powinny być dla nas priorytetem, to wtedy gdy do nauczającego Jezusa przychodzi Jego Matka i bracia. ,,Przyszła Jego matka i Jego bracia i zatrzymawszy się na zewnątrz, posłali do Niego, aby Go przywołać. A przy Nim siedziała wielka gromada. Powiedzieli Mu: „Oto Twoja matka, Twoi bracia i Twoje siostry czekają na Ciebie na zewnątrz”. On w odpowiedzi rzekł im: „Kto jest moją matką i moimi braćmi?” Spojrzawszy po siedzących wokół siebie powiedział: „Oto moja matka i moi bracia. Kto spełni wolę Boga, ten będzie moim bratem, i siostrą, i matką”. (Mk 3,31-35).

   Jest to dla mnie niesamowity tekst. W dosłownym tłumaczeniu mogę być dla Jezusa i matką i siostrą, jeśli spełnię Jego wolę. Co to tak naprawdę znaczy? Dla mnie oznacza to, że najważniejsze to słuchać i wypełniać Słowo Boże. Stajemy się wtedy jak Maryja, jak bracia Jezusa. Jesteśmy częścią Jego rodziny, jesteśmy częścią rodziny Boga.

   Nie są tak istotne więzi krwi, bo one same w sobie nie są aż tak ważne, jeśli nie idzie za tym coś więcej. Można dziecko urodzić, ale pozostaje jeszcze je pokochać, wychować, otoczyć swoją czułością, opieką. Jeśli tego nie będzie sama ,,krew,, nam tego nie zapewni. A nie jesteśmy tylko ciałem.

   Jesteśmy oczywiście powołani do miłości i tej w wymiarze duchowym i cielesnym.

   Jednak ciało obumrze, dusza zostanie. Tutaj mamy należycie ,,używać,, i szanować swoje ciało. Jest ono świątynią Ducha świętego. Przechowuje cenny skarb.

   Innym fragmentem w Piśmie Świętym mówiącym o więzach jest odpowiedź Jezusa na słowa kobiety: „Kiedy on to mówił, jakaś kobieta z tłumu krzyknęła do Niego: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś”. A On powiedział: „Błogosławieni raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11, 27-28). W tym tłumaczeniu użyte jest słówko ,,raczej,, mówiące, że ci, którzy idą za Jezusem są nawet bardziej błogosławieni od tych, którzy zatrzymują się tylko na sprawach ziemskich…To też nie jest negacja pokrewieństwa rodzinnego, jednak byłoby to zbyt płytkie gdybyśmy byli tylko ciałem, tylko krwią. Każdy jest córką lub synem swojej matki, jednak każdy kto słucha i wypełnia Słowo Boże jest dzieckiem samego Boga. Należy do Jego rodziny, do tej, z której wywodzi się, bo mamy jednego Ojca w Niebie. Jesteśmy synami Najwyższego z racji samego stworzenia nas, dania nam życia przez Boga. Od nas zależy czy świadomie, w pełni będziemy chcieli uczestniczyć w Jego życiu rodzinnym. Czy będziemy potrafili zostawić to co przemija, to co jest kruche i ulotne a pójść za tym co jest wieczne, za nieskończoną miłością. Możemy pójść za Jezusem z naszymi rodzonymi matkami, ojcami, braćmi, kuzynami, małżonkami. Razem ku najlepszemu Tacie. Dlatego powinniśmy każdego dnia, od nowa rozwijać więź z Ojcem, codziennie pamiętać o Nim, wzywać Go, prosić, dziękować. Rozmawiać jak z kimś bliskim, komu można bezgranicznie ufać. Jest to lekcja i nauka na całe życie, ponieważ nie widzimy a wierzymy, ale ,,Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli,, (J 20,29).

   Tak naprawdę wszyscy należymy do jednej rodziny, jak już wcześniej wspomniałam. Po pierwsze jesteśmy dziećmi Adama i Ewy i mamy wspólną pramatkę i praojca. Po drugie pierwsi rodzice są też dziećmi Boga, także wszyscy jesteśmy braćmi, bo mamy jednego Ojca. Po grzechu pierworodnym zaczęły powstawać kolejne podziały na państwa, języki, regiony, kolory skór. Wszystko zaczęło się rozwarstwiać, ściśle trzymamy się tego, kto należy do naszej rodziny, a kto jest już obcy. Też zapomnieliśmy, że pochodzenie mamy jedno – od Boga. Jesteśmy różnymi dziećmi, mamy różne nazwiska, różne geny, cechy. Możemy nie znać większości ludzi ze świata, możemy ich nawet nie lubić, uważać swoją wyższość, ale to i tak nie zmieni faktu, że nasze geny są ,,Boskie,,. Tego życzę sobie i wam – żebyśmy właśnie tak na siebie patrzeli, jak na braci.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s