,,Świadectwo Alicji o słowie poznania,,

Przedstawiam świadectwo mojej koleżanki Alicji na temat uzdrowienia. Jej słowa są także dla mnie kolejną motywacją, żeby ufać Bogu, bo uzdrawia tych , którzy wołają do Niego! Dziękuję za podzielenie się!

,,Po ostatniej pracy jaką wykonywałam w opiece, upadłam. Stres i strach mnie zżarł, zaczęło się już w pracy, byłam przemęczona fizyczną pracą i za dużym tempem. Miałam problemy z żołądkiem, kwasy żołądkowe nie dawały za wygraną, oraz refluks. Pojechałam w stresie do brata na spotkanie w kwietniu, zaraz jak straciłam prace. Nie mogłam u Niego jeść, zablokowałam się. Wróciłam i poszłam do psychiatry, przepisała mi za mocne leki, a co zjadłam to wymiotowałam. Zrobił mi się w głowie lęk przed jedzeniem. Chciałam jeść, ale nie miałam apetytu, ani nie wiedziałam co jeść, żeby mi nie zaszkodziło. Zatrułam się tymi lekami, bo były za mocne. Poszłam do zakonnika po zioła, na drażliwe jelita i na uspokojenie. Trochę pomogło, ale ataki znowu wracały. Byłam na rekolekcjach ewangelizacyjnych Źródło Wody Żywej, modlono się za mnie. Wtedy w ostatnim dniu, bo rekolekcje trwały kilka dni, olśniło mnie światło Chrystusa, do takiego stopnia, że nic nie widziałam, nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Od tego czasu bardzo cierpiałam, ale za to zaczęłam na nowo słyszeć Pismo Święte i czytania, mogłam się skupić na tym o czym się mówi w Kościele, a wcześniej byłam jakaś uśpiona. Cierpiałam, bo to wszystko było nowe inne, bałam się swoich myśli, siebie, rozpoczęła się walka duchowa. Raz słyszałam coś dobrego raz złego, zauważyłam swoje błędy, grzechy… to było jak piekło. Nieustannie się modliłam, chodziłam częściej do spowiedzi i przyjmowałam Eucharystie, chodziłam modlić się przed Najświętszym Sakramentem. Odmawiałam koronkę i różaniec, nadal to robię. Teraz już wiem, że było mi to potrzebne, żeby zrozumieć, żeby nie zapominać o Bogu, to On przypomniał mi o sobie, żeby o Nim pamiętać, w każdej sprawie. Byłam któregoś dnia, we Wspólnocie Źródło Wody Żywej i miałam tam słowo poznania. Bóg uzdrawia kobietę z nudności i bólu brzucha, od razu wiedziałam, że te słowa skierowane są do mnie, zrobiło mi się gorąco i serce mi zaczęło walić jak dzwon. Wyszłam na środek i powiedziałam, że tak czuje. Od tego czasu, zaczęłam ufać Panu Bogu bardziej i bardziej. Wiem, że mi pomaga, bo czuje się znacznie lepiej, niż 3 miesiące temu, kiedy to się zaczęło i myślałam, że umrę z głodu. Diabeł wtedy atakował i wmawiał mi, że nie dam rady, że mam się poddać, bo po co się męczyć. Ja jednak z wielką wiarą, nie poddawałam się, mówiłam temu oszustowi: Pan Bóg będzie za mnie walczył. Panie Jezu Troszcz się Ty! Podczas jedzenia czytałam Psalmy, żeby nie myśleć o tym, że jem. Diabeł chciał mnie kontrolować, zniewolić całkowicie. Czułam się fatalnie. Biłam się z myślami, natręctwami, wiedziałam, że to On atakuje.

Jednak tylko Bóg ma moc i siłę i dzięki niemu nauczyłam się do Niego zwracać z każdą sprawą i modlić się, dzięki Bogu poznaje prawdy wiary. Proszę Miłosierdzie Boże o siłę dla mnie, wytrwałość. To cierpienie oddawałam Bogu, dziękuję mu za to doświadczenie, uwielbiam Go. Przez ten czas się dużo nauczyłam cierpliwości, pokory. To wszystko ma sens. Z tego złego zawsze coś wyjdzie dobrego.

Wiem, że jeszcze wiele nauki przede mną, ale jestem na dobrej drodze.

Jezu Ufam Tobie. Chwała Panu,,

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s