Przejście

Znów powracam do tematu, który szczególnie dziś i jutro jest aktualny, a tak naprawdę przez całe nasze życie.

Mamy wolną wolę i możemy decydować o wielu rzeczach. Jednak ze śmierci nie jesteśmy w stanie zrezygnować. Możemy jednak przez całe życie przygotowywać się do niej. Wcale nie przez obsesyjne myślenie o odejściu, ale o dobrym życiu, wypełnianiu swojego powołania, o życiu zgodnym z sumieniem.

Od wczesnej młodości ciekawił mnie temat śmierci. Nie była to żadna panika, po prostu zainteresowanie tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy odchodzi… Zanim zaczęłam świadomie iść za Jezusem moje wyobrażenie o życiu po śmierci było raczej typowe, bo wierzyłam w Niebo, czyściec i piekło. Pamiętam, że gdy odszedł mój dziadek, ponad 10 lat temu, wierzyłam w to, że jest teraz w lepszym miejscu, że już nie cierpi i nie męczy się z chorobami ostatnich lat…Byłam tego niesamowicie pewna, jak na osobę, która była rzadkim gościem w Kościele,,…W każdym człowieku jest zapisane to pragnienie życia wiecznego, chęć nieskończonego szczęścia i miłości. Myślę, że jeśli tego nie wyprzemy i nie odrzucimy Bóg powoli otwiera nas na Swoje działanie i pozwala iść dalej ku Niemu. Pomimo wszystko nie zamknęłam się na Działanie Ducha świętego. Chęć prawdy, miłości i spełnienia była we mnie tak silna, że w końcu Bóg musiał mnie odnaleźć. Nie ten z bajek o odległym Dziadku, ale ten który jest samą prawdą, miłością i sensem. Pokazuje mi to także, że Bóg może działać w każdym człowieku, bo nie ma ,,względu na osobę,,…Nic Go nie ogranicza , chyba, że sami zamykamy drzwi…Można wręcz mieszkać w Kościele, czy klasztorze a stać się twardym i oschłym człowiekiem…

Kto szuka ten znajduje. Znajduje prawdę. Jedną z takich prawd, które wciąż odkrywam jest właśnie śmierć. Nadal wierzę w to, że gdy człowiek zamknie oczy to nie zamyka ich na zawsze, ale otwiera je na wieczność. Wierzę w Niebo. W taki Raj all inclusive. Na 100% , ,,że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało”. Wierzę, że będzie pełna miłość, bez żadnej rysy, szczęście i wszystko to, czego człowiek nawet nie jest sobie w stanie wyobrazić i wymarzyć. To także nadaje temu życiu sens. Moje i Twoje życie tu na ziemi jest już początkiem wieczności. Tutaj zaczyna się Królestwo Boga, ale jeszcze niedoskonałe i nie wypełnione. Tutaj sama decyduję jak będzie wyglądać ciąg dalszy mojego życia.

Śmierć do przejście w kontynuację życia. Przechodzę w takie życie jakie wybrałam, jakie zaczęłam i jakie sobie wymarzyłam. Idę tam w to co i jak wierzyłam – jak przeżyłam tę misję, którą tutaj mam do spełnienia. Nie umieram, ale idę dalej i mocniej. Wierzę w to. Taką mam też nadzieję i z nią chcę umrzeć.

Reklamy

2 thoughts on “Przejście

  1. Ja wiem że moi dziadkowie są w niebie i osiągnęli stan zbawienia, na pamiątkę chodzimy na groby w Święto i modlimy się za wszystkich zmarłych. Za dusze w czyśćcu, mamy czas na refleksje, jednak to nie jedyny raz kiedy pojawiamy się na grobach, niedługo Boże Narodzenie i tez z pewnością pojawimy się na cmentarzach. Pamiętamy kiedy to razem siedzieliśmy przy stole wigilijnym i opowiadaliśmy o starych dziejach z uśmiechem na twarzy….

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s