,,Gdzie był wtedy Bóg?”

Jest to pytanie, które człowiek bardzo często zadaje, gdy choruje, spadają na Niego różne nieszczęścia, gdy grzeszył…Najłatwiej oskarżyć Boga. Przecież jest wszechmogący, czemu nie interweniował? Czemu nic nie zrobił? Wtedy zaczynają się odejścia od Niego, złorzeczenia, przeklinanie i wiele innych niedobrych postaw. A odpowiedź jest bardzo prosta – Bóg był i jest blisko. Wtedy gdy człowieka boli, gdy go krzywdzą, nawet gdy zdradza. Stoi obok i czeka. Wysłuchuje, żeby Go zawołać, poprosić, mówić do Niego, skierować swoje serce ku Niemu. Ktoś może powiedzieć, że przecież jest wszechpotężny i wszechwiedzący, i nie potrzebuje naszych słów czy odpowiedzi. Właśnie, że potrzebuje. Potrzebuje nas, żeby nam pomagać, bo nas nie zniewala. Szanuje naszą wolną wolę. Jeśli nie chcesz Boga, to On się nie narzuca. Wspaniałe prawda? Tak bardzo nas szanuje, nasze decyzje i zdanie. Jeśli nie chcesz Go, On będzie czekał w cieniu Twojego serca. Jak wspaniały jest Bóg, jaką wolność nam dał! Na tym polega prawdziwa miłość – my mamy wybrać Jego, to ma być nasza decyzja i nasze ,,tak”. Jeśli Bóg by nas chwycił za rękę bez naszej zgody – od razu każdy zarzucałby, że jak to – ja tego nie chciałem/nie chciałam. Czemu Bóg mi się narzuca, czemu ogranicza i tłamsi. Tak jest z człowiekiem – jak Bóg nie ingeruje – źle, jeśli coś zrobi zaraz byłby posądzany o tłamszenie wolności. Dlatego daje nam ją bezgranicznie. Możemy robić co chcemy i pójście za Nim ma być naszą nieprzymuszoną decyzją. On nigdy nie zniewala, to zły omamia nasze dusze, serca, trzyma jak w pułapce i raz schwytanego człowieka nie chce puścić. To jest nienawiść i brak wolności. To jest przeogromne zło skierowane do ludzi.

Bóg jest miłością pod każdym względem. Daje autonomię. Diabeł jest Jego przeciwieństwem. Nie chce naszego dobra, chce nas zniszczyć i ograniczyć.

Jeśli ktoś żyje z daleka od Boga, to Ojciec nie hamuje jego wolności. Jesteśmy dziećmi Boga, ale nie jesteśmy Jego więźniami bez prawa do głosu. Oczywiście Bóg jest cały czas w naszym życiu i robi wszystko, żeby nas chronić nie zarzucając przy tym Swojej woli. Jest tak bardzo delikatny i czuły. Jeśli jednak ktoś nie chce Jezusa w swoim życiu, to czemu oczekuje, że będzie On dokonywał cudów? Czasem oczywiście doświadczamy różnych niewiarygodnych rzeczy, wszystko dla naszego dobra. Bóg zawsze chce naszego szczęścia i miłości. Chciałabym, żeby każdy pragnął Bogu ,,dać szansę”, zrozumieć, że Jego droga to ścieżka wolności. Każde pójście za złem jest ryzykiem podróży bez ujścia.

Bogu codziennie mówię ,,tak”. Nie zawsze jest to takie łatwe, są chwile pokus, załamania i próby. Powtarzam jednak słowa uczniów: ,,Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”. (J 6, 68-69)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s