Wcielenie

Próbuję sobie wytłumaczyć coś co sięga poza nasze rozumowanie.

Człowiek może przebrać się za kogoś innego, ale nie wcielić w odmienną osobę. Co to znaczy, że Bóg który jest naszym Ojcem i stworzycielem wszechświata, jest duchem i osobą Boską w trzech postaciach, i stał się człowiekiem, czyli tym co sam stworzył? Jeśli trzy osoby Boskie są jednym Bogiem, to Jezus jest też i Duchem świętym, i Bogiem. Jezus powiedział ,,Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30), czyli ta jedność musi być też z Duchem świętym. Zaś Duch święty jest jednocześnie i Bogiem, i Jezusem… Skomplikowane i wykraczające poza ludzką logikę. W końcu ,,…myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana” (Iz 55,8) Bóg jest wszechmogący i może wszystko, ale żeby przybliżyć sobie Ojca i żeby pojąć choć namiastkę tej wielkiej tajemnicy wracam pamięcią do dzieciństwa. Przypominam sobie dziecięce zabawy – np. lepienie z plasteliny lub modeliny. Można było stworzyć ludziki takie jak się chciało. Wyobrażam sobie, że człowiek jako ich ,,stwórca” i ,,założyciel” wciela się w taki mały wytwór swoich rąk i staje się jednym z nich. Małym o niewielkich możliwościach i tak niewiele rozumiejącym, tak bardzo zależnym od innych i tak szybko odchodzącym…Ale przecież takich ich właśnie stworzył. Wiem, że porównanie nie oddaje tego czym jest tajemnica wcielenia. Zdaję sobie też sprawę, że człowiek ma ducha Boskiego, Jego tchnienie i nasze istnienie jest dla Boga bardzo ważne. Niemniej daje mi to pewien obraz tego jakim poświęceniem i jakim darem było to, że Jezus, który jest Bogiem stał się człowiekiem. Tak jak by człowiek miał stać się swoim malutkim ludzikiem z plasteliny, którego w każdej chwili można ponownie zlepić, zniszczyć czy wyrzucić… My jesteśmy ulepieni z gliny, z prochu, nasze ciało jest wytworem Boskich rąk.

Czy jakikolwiek człowiek chciałby stać się o tyle mniej ważną modeliną, o tyle mniejszym i słabszym ludzikiem, w dodatku pogardzanym, wyszydzonym i jeszcze zabitym przez inne modeliny, czyli inne swoje dzieci? Wątpię, ja bym nie chciała..Człowiek nie rezygnuje tak łatwo z wyższości i zaszczytów. Jezus jest jednak Bogiem, jest Kimś zupełnie innym niż my…Być może mój przykład nie jest idealny, jednak przez porównania do otaczającego świata próbuję dociec i zrozumieć to co jest takie niby bliskie, ale odległe, tajemnicze i piękne. Kto to jest Bóg? Kim jest mój Ojciec?

Szukam Jego na swój sposób…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s