Niedosyt otaczającej przyrody

Bo natura może nam ukazać Boga, ale Bogiem nie jest. Może być drogą do Niego, ale Jego nie zastąpi. I z czasem opatrzy się, osłucha i będzie trzeba iść dalej. Wyżej. Człowiek będzie chcieć jeszcze więcej. Będzie chciał czuć tę przyrodę nieustannie, mieć ją zapisaną w sercu. Sycić się pięknem, które chłonie – czyli napełnić się Bogiem.

To tak jak każda zabawa kiedyś kończy się. I czekamy znów na następną. I nie znaczy to, że rozrywka, jest czymś złym. Wszystko to jest pożyteczne, powiedziałabym nawet, że czasem konieczne, przecież uczeń Jezusa to uczeń szczęśliwy! Czemu nie miałby bawić się, śmiać, tańczyć i śpiewać. Oczywiście, że powinien. Kwestia tego, że to wszystko ma swój kres. Długo czekamy na jakieś ważne spotkanie, wesele, na Nowy Rok. A potem niesamowicie szybko ten czas mija.

Każda piosenka kończy się. Nawet jeśli powtórzymy ją sto razy, to w końcu przyjdzie pora, że będzie trzeba ją wyłączyć. Straci swój początkowy smak i świeżość. Tak jest z każdą rzeczą na tym świecie.

,,Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata. Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień” (1 Kor 7, 29-32).

Przypominają mi się także słowa św. Stanisława Kostki ,,Do wyższych rzeczy jestem stworzony”. Te słowa dotyczą dokładnie każdego jednego człowieka.

Awans w pracy cieszy, podwyżka, samochód, czy wycieczka. Jest radość i do jakiegoś czasu ta rzecz lub wydarzenie zaspokaja nas. Potem następuje naturalne wypalenie szybsze lub dłuższe, zależnie od nowości jaka nas spotkała. To jest tak jak mówił o. Adam Szustak – wrzucić kamyk do ogromnej studni i na chwile nas przeniknie, ale wpada w taką przestrzeń,że mała rzecz nie jest w stanie wypełnić tak ogromnej dziury. Tą małą rzeczą jest wszystko co zostało stworzone. Człowieka może zaspokoić tylko to co jest większe od Niego samego, czyli Bóg. I to także świadczy o wielkości człowieczeństwa.
Dlaczego? Dlatego, że jeśli bylibyśmy mało warci to jakaś, drobnostka byłaby nas w stanie zaspokoić. A jeśli w pełni uszczęśliwia nas tylko sam Bóg to znaczy, ze nasza wartość musi być ogromna. Nie zadowalamy się byle czym, zadowala nas sam Bóg! To dlatego entuzjazm nawet po najwspanialszych rzeczach w końcu mija. Nawet jak wykupimy cały sklep, a w banku będziemy mieć pieniężne zabezpieczenie na 300 lat – będzie to nadal za mało. Nawet jak dorzucimy do tego jeszcze raz tyle – wciąż będzie tyle co nic dla naszego serca. Jesteśmy kimś więcej niż przedmioty, dlatego one nas nie zaspokoją. Naszą wartością jest miłość i to miłość Boska, dzięki Niemu kochamy innych ludzi, siebie, zwierzęta, przyrodę. I to jest nasz sens, którego tak naprawdę musimy ciągle uczyć się, i odkrywać na nowo.

Tak jak odkrywamy nowe części świata, nową piosenkę, nowy film. Odkrywanie Boga jest jeszcze większą zagadką i przygodą, która odbywa się na łonie serca. Piosenką, która nie milknie, ciepłem, które nie maleje, słońcem, które nie zajdzie…

Reklamy

2 thoughts on “Niedosyt otaczającej przyrody

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s