Dziękuję

Chciałam Wam wszystkim i każdemu z osobna podziękować za odwiedzanie, czytanie i komentowanie mojego bloga. Być może brzmi to groteskowo, niemniej tak właśnie czuję i tak właśnie postanowiłam napisać. Dziękuję Wam, ponieważ cieszy mnie każda osoba, która chciała tu zajrzeć.

Zakładając tego bloga wychodziłam z założenia, że będę pisać przede wszystkim o Bogu, Jezusie, kościele…

Po drodze wychodzą ze mnie różne uczucia i emocje, które także tu przelewam, nie zawsze piękne i szczęśliwe. Bo i nie zawsze jest takie życie i nie tylko taki jest chrześcijanin. I taka też ja jestem – czasem trudna i skomplikowana z wachlarzem różnych doświadczeń, przemyśleń, reakcji, wad i zalet.

Po prostu piszę o sobie w różnych barwach, bo „odkrywanie Boga” i próba pójścia za Nim, bycia katoliczką nie jest równoznaczne z byciem lepszym czy doskonalszym. Powiedziałabym, że czasem wręcz przeciwnie – Jezus przyszedł powołać grzeszników a nie sprawiedliwych. I o to jestem – zwykła, niezwykła Jego kobieta o różnych cechach, ale jednym celu, z różnymi pasjami, ale na jednej drodze.

Odkrywam, że nie muszę sobie ani światu udowadniać, że powinnam być inna, mądrzejsza, bystrzejsza, szybsza, czy jakkolwiek podoba do Pani X lub Y. To, że jestem katoliczką też wcale takiej ze mnie automatycznie nie czyni. To nie magia i czary. Ale łaska i praca nad sobą. To Jezus jest wzorem i autorytetem, mistrzem, od którego można się uczyć. Nieraz trudne to studia.

Szkolę się jak mały bobasek i jak dziecko czasem wejdę tam gdzie nie powinnam. Ale Ojciec pilnuje mnie, nawet jak jestem uparta i głucha. To nic. Próbuję. Mam motywację, także pisząc tego bloga.

I jakkolwiek będzie to brzmieć to chcę Wam powiedzieć, że jesteście wspaniali, wyjątkowi, niepowtarzalni i tak bardzo kochani! I nie czyni tego „magia” Świąt ale moc Boga. I tego życzę Wam i sobie – mocy Boga, która będzie pomagać, podnosić, korygować, dawać nadzieję, nawet w najciemniejszych dniach. Boga, który będzie obok choinki, potraw, świec i prezentów. Który będzie z innymi ludźmi i w nas. Bo przecież te Święta są dla Niego i dla nas.

Jezu jak dobrze, że jesteś. Jezu zasiądź do stołu, przy pustym miejscu. Zasiądź w moim sercu, nawet jak nie jest idealnie przygotowane. Jest jednak bardzo ochotne i pragnące…

Dziękuję

 

Reklamy

6 thoughts on “Dziękuję

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s