Istnienie

Teoretycznie wiedziałam i wielokrotnie słyszałam, że Bóg dał mi życie, że gdyby nie On to bym nie istniała… Niedawno jednak ta informacja bardziej do mnie „przemówiła”. Bo ja naprawdę bym NIE ISTNIAŁA gdyby nie On. Wcale nie musiał mnie stwarzać i gdyby nie chciał to nie byłoby mnie. Tak po prostu. To, że jestem, mam ciało i po prostu, że żyję jest tylko i wyłącznie wynikiem Jego miłości, Jego stworzenia i Jego ISTNIENIA. Ojciec. To tak wiele wyjaśnia. Dawca życia. Dosłownie. Mojego życia nie zapoczątkowali rodzice ziemscy, dziadkowie czy też Adam z Ewą. Nie jesteśmy twórcami. Jesteśmy, bo jest Bóg. Stworzył z niczego, bo z ziemi. Z tej ziemi, po której chodzimy i tak często ją niszczymy, i zaniedbujemy. Z ziemi, po której chodzą też zwierzęta, rosną rośliny, buduje się domy, jeździ samochodami. Może trudne do pojęcia, ale jesteśmy częścią tej ziemi.

I oczywiście tchnienie Boskie daje nam ten niesamowity pierwiastek, którego nie ma żadne inne stworzenie. Daje nam możliwość kochania, wolnej woli, rozumowania, myślenia. Wszystko to pochodzi od Niego. Nie mamy nic o czym moglibyśmy powiedzieć, że jest naszą zasługą i naszym osiągnięciem. Ludzka wspaniałość nie ma źródła w nas samych, ale w naszym Ojcu. Jak bardzo umniejszyło to moją pychę i dumę.

Z prochu ziemi i w ten proch obrócę się. Co jest innego ważnego, prócz tego do którego zmierzam?

Tym bardziej widzę jak bardzo jestem od Boga zależna. Wszystko jest Jego i wszystko powróci do Niego. Bez Jego miłości i opieki świat obróciłby się w nicość.

Nie byłoby tej planety. Ani wszechświata. Co w takim razie byłoby? Tylko Bóg, Trójca święta…A gdzie Oni są? Jeśli nie potrzebują atmosfery, powietrza, wody. Jeśli kiedyś nie było niczego, tylko Oni. Ich miłość wystarczała Im do pełni. Sami są pełnią…Sami są dla siebie domem, powietrzem, chlebem…

Nie mam nic czego bym nie dostała i co powinnam pomnażać, i dobrze wykorzystywać. Pomnażać talenty, miłość, umiejętności, wiedzę. Dobrze wykorzystywać swoją wolną wolę, rozum, pamięć, wyobraźnię.

Jak bardzo człowiek należy do Boga, jak mocno Go potrzebuje. To jak drzewo żyje wraz z korzeniami, jak dla ciała konieczny jest pokarm, tak nasza dusza, serce lgną do Boga. Tylko nieraz o tym nie wiemy, zapominamy lub nie chcemy tego przyjąć. Naszą życiodajną pępowiną jest Bóg.

To ja potrzebuję modlitwy. Potrzebuję Cię Jezu i zostań ze mną, bo ma się ku wieczorowi…

Reklamy

2 thoughts on “Istnienie

  1. Już kiedyś to słyszałam w takim utworze DKA, który mi się bardzo spodobał :
    Jakby to było gdyby mnie nie było,
    Jakby to było gdyby się nie wydarzyło,
    Co by się zmieniło,
    Co by się skończyło?

    Zawsze sobie myślę jakby to było
    Jakby to wszystko się ułożyło.
    Gdyby mnie na tym świecie nie było.
    Ludzie by mijali, nie zauważali,
    Może niechcący by się przede mną chowali.
    Wizja tego stanu bardzo mnie dławi.
    Boję się, że kiedyś mnie wszystko zadławi,
    Żyję w swoim życiu tak sobie po cichu.
    Widzę ludzi dookoła,
    Widzę swego stróża anioła.
    Czas już przeleciał,
    Tak się rozleciał, że czuję coś w środku,
    To nie jest w porządku, że nie dbałeś od początku….

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s