Tabernakula wokół nas

Łatwiej jest zrozumieć, że przyjmując Jezusa w Najświętszym Sakramencie stajemy się żywymi Tabernakulami. Do czystego serca, w łasce uświęcającej przychodzi Jezus przychodzi…Człowiek staje się żywą Monstrancją, w której ukrywa się Bóg. Ale przecież już tam był. I jest. Zawsze i w każdym. Wierzę w to.

Przyjmując Jezusa w Komunii świadomie zapraszam Go do swojego życia. Chcę, żeby przemieniał moje serce, umysł, zranienia. Uczę się być Jego córką i pracownicą w Jego winnicy.

Ale przecież nadal jestem grzesznicą, nadal mam skłonność do złego i wciąż będę musiała spowiadać się.

A Jezus nie opuszcza żadnego grzesznika, także tego, który w Niego nie wierzy, odrzuca i jest wrogo nastawiony. Za każdego Jezus przelał swoją krew i kocha bez wyjątków. Nie odrzuca. Na jednych czeka, z innymi wieczerzy, poucza i szkoli…

To właśnie moje odkrywanie Boga obok Kościoła. W ludziach. I to nie tylko tych z Mszy świętej, rodziny czy wspólnot religijnych… W każdym. Każdy jeden jest dzieckiem Boga..Także ten złośliwy, zazdrosny, dokuczający..To także Tabernakulum Boga, bo i on jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Jest bratem i siostrą. Jeśli nazywam siebie wierzącą uczennicą Jezusa, to nie mogę tej prawdy odrzucać. Ale mam zadanie uczyć się kochać i dostrzegać w tej osobie Jezusa.

Czasem tak ciężko zobaczyć to w kimś kto nas zranił lub nadal to robi. Wydaje się to może wręcz nie do przeskoczenia, bo jak w tak „podłym” człowieku można zobaczyć Tabernakulum Jezusa?

Przecież jest tyle zła i nienawiści. Świadomego krzywdzenia w premedytacją. Ludzie pytają – gdzie był wtedy Bóg? Myślę, że tam, w nich, ale uwiązany ich wolną wolą. Tą wolą, którą im dał i z którą czynią co chcą. Jeśli człowiek nie otrzymałby wolności posądzałby Boga o niewolnictwo i uwiązanie. Tam też jest Monstrancja z Jezusem.

Żywe Tabernakula wokół mnie. Te które znam i te które mijam na ulicy. Jezus ukryty w nich. I z każdym jednym ma niepowtarzalną i wyjątkową więź, jakiej nie stworzy z jakimkolwiek innych człowiekiem. Niesamowite.

Dokładnie nie wiem jak On jest we mnie i w Tobie. Czy jest myślą, duchem, czy jedno i drugie… Czy „porozumiewa” się z nami tak jak dusze czyśćcowe między sobą… Zmysłowo, uczuciowo, emocjonalnie…Jak łączy Duch święty? Nie wiem, może kiedyś stanie się to dla mnie bardziej zrozumiałe…

W każdym razie jest to przede wszystkim dla mnie nauka, żebym szkoliła się w miłości do drugiego. Patrzyła na ludzi tak jak by Jezus chciał i sam człowiek.

Ludzka droga może być usłana różami, tylko, że nieraz są to róże z kolcami.

Reklamy

2 thoughts on “Tabernakula wokół nas

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s