Perspektywa wieczności

Denerwuje się, kiedy coś zgubię, zapomnę, rozleję lub nie zdążę z czymś. Martwię się, jak coś mi nie wyjdzie, jak coś zepsuję lub po prostu wszystko się „wali”. W pierwszym momencie nieraz pomyślę – koniec świata, co za pech, co ja teraz zrobię… Ale w drugiej lub kolejnej chwili przychodzi opamiętanie i pytam się siebie, czy to aby na pewno jest tak ważne? Jakie to ma znaczenie w perspektywie wieczności? Czy za tydzień, dwa, miesiąc ten dzisiejszy „ogromny” problem będzie tak istotny? Czy straciłam Boga? Czy odeszłam od Niego? W większości przypadków to co się stało nie jest aż tak bardzo strategiczne. To dana chwila i emocje z nią związane potrafią mnie wyprowadzić z równowagi, ale waga tej rzeczy nie jest wcale „kosmiczna”.

Większość z tych strapień nie jest mi potrzebna do zbawienia ani prawdopodobnie nie będzie ważna w wieczności.

Patrząc na swoje życie w przeszłości dostrzegam, że martwiłam się tak wieloma niepotrzebnymi sprawami. Wtedy wydawały się „całym światem”, a dziś żałuję, że niepotrzebnie traciłam na nie zdrowie. Okazało się, że były to rzeczy nieistotne w perspektywie już tego życia. Przykładowo martwiłam się co pomyślą o mnie inni, lub jak wypadam na ich tle… A to wszystko minęło. I szkoła średnia i studia, i zmartwienia z nimi związane.

Wszystko płynie, „przemija bowiem postać tego świata” ( 1 Kor 7, 31).

Nie bagatelizuję poważnych problemów, katastrof i tragedii, które spotykają człowieka typu choroby, wojny, uzależnienia…Mam raczej na myśli te, które nie są bezpośrednim zagrożeniem życia, tylko czymś co niepotrzebne zatruwa upływające godziny…

Odkrywam, że nie ma nic gwarantowanego i na tyle pewnego, że nie zmieni się do śmierci. Stały jest Bóg i najważniejsze dla mnie to Jego nie stracić.

Nieraz patrzę na dany problem w perspektywie chociażby miesiąca – czy za miesiąc będzie to jeszcze istotne? Czy wtedy ktokolwiek będzie o tym pamiętał? Życie pokazuje mi, że lepiej mniej analizować a więcej żyć. Mniej trzymać się obecnych niepowodzeń, zwłaszcza tych na które nie mamy wpływu. W perspektywie wieczności dzisiejsze trudności mogą okazać się błogosławieństwem…

Reklamy

2 thoughts on “Perspektywa wieczności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s