Co z tym dziewictwem?

Zaczynając swoją „przygodę” z Bogiem i Kościołem bardzo często spotykałam się z pewnymi przesłankami, że stan dziewictwa, plasuje się na „wyższej” pozycji. W literaturze, zwłaszcza świętych z dawnych wieków nieraz natknęłam się na informacje, jakoby na samym szczycie Nieba będą święte dziewice, które nie „skalały” się z żadnym mężczyzną… Po co w takim razie Bóg… Czytaj dalej Co z tym dziewictwem?

Kupować czy nie kupować?

Niedawno nieco bardziej zainteresowałam się dwoma tematami, którymi chciałam podzielić się. Są to: testy na zwierzętach. Czy są one faktycznie potrzebne? Patrząc na zdjęcia tych cierpiących królików, szczurów, a nawet kotów i psów wątpię. Jeżeli tymi badaniami kieruje tylko nasza próżność, żeby zaspokajać swoje ego poprzez najlepsze kosmetyki to chyba żadne cierpienie nie jest tego… Czytaj dalej Kupować czy nie kupować?

Do wieczora

Życie z perspektywy jednego dnia. Kiedy usłyszałam, że właśnie tak najlepiej podejść do swojej pracy czy powołania,  nie chciałam w to wierzyć. Trudno było mi przyjąć, że mogłabym ot tak zrezygnować z gdybania o przyszłości, planowania ze szczegółami co będzie za tydzień, miesiąc czy rok. Przywykłam do zastanawiania się jak poradzę sobie z daną rzeczą… Czytaj dalej Do wieczora

Relaks

   To już prawdopodobnie ostatnie dni upalnego słońca. Dla jednych dobrze, inni mogliby kąpać się w jego promieniach cały rok. Należę do tych pośrodku. Każda pora roku ma swój urok. Za dziecka uwielbiałam zabawy w śniegu, sanki, łyżwy, spadający śnieg, święta pokryte białymi śnieżkami. Z wiekiem bardziej skłaniałam się ku cieple niż marznącym stopom. Teraz… Czytaj dalej Relaks

Dzień jak nie co dzień

   Dzwoni budzik, szybko trzeba wstawać, mycie, ubieranie, jak jest czas to śniadanie. Pędem na autobus/pociąg/do samochodu, albo na własnych nogach..W pracy znów to samo, te same papierki/maszyny/ludzie/polecenia/uwagi…Powrót do domu, zakupy, obiad, sprzątanie, pranie, niektórzy jeszcze muszą odebrać dzieci ze szkół, przedszkoli, od babć…    Czy czasem dopada was kryzys monotonii? Każdy dzień taki sam,… Czytaj dalej Dzień jak nie co dzień

Bez telewizji jak bez ręki…

   Za dziecka pamiętam oglądane kreskówki, jeszcze wtedy czarno białe. Japońskie czy polskie bajki dla dzieci, oczywiście było to bardzo ciekawe, nowe, wciągające. Z wiekiem, kiedy już wyrosłam z dobranocek coraz mniej interesowałam się telewizją. Nie pociągał mnie swego rodzaju przymus oglądania tego, co akurat ktoś chciał puścić, nawet jak bym była posiadaczką stu programów.… Czytaj dalej Bez telewizji jak bez ręki…

Zakon czy małżeństwo?

   Czy zakon jest lepszym miejscem niż małżeństwo? Czy księża są bliżej Boga niż małżonkowie? Jaką drogę wybrać? Która jest lepsza?    Myślę, że nie możemy tutaj mówić w kategoriach ,,lepsza,,, ,,gorsza,, droga.. Każda z nich ma swoje jedyne cele, zadania… Każdą z tych dróg łączą także te same idee…    Każdy powinien zacząć od zadania… Czytaj dalej Zakon czy małżeństwo?