Poczucie własnej wartości

Odkąd pamiętam swoją wartość „czerpałam” od innych. Jak byłam lubiana to czułam się dowartościowana, jak zostałam skrytykowana od razu zaczynałam czuć się zerem.. Szukałam akceptacji i sensu wszędzie naokoło, tylko nie w Bogu (chociaż przecież w Niego wierzyłam…) ani nie w sobie… Bardzo chciałam być aprobowana, kochana, doceniana. Innych zdanie na mój temat było barometrem… Czytaj dalej Poczucie własnej wartości

Pomimo wszystko…

Na początku bloga napisałam, że z Bogiem trzeba iść pomimo zawirowań i trudności. I tak jest. Tego chcę i potrzebuję. A nawet wtedy jeszcze bardziej trzeba wołać do Niego. Oddawać to co boli. To główny i najważniejszy „sposób”, nawet jak niewidoczny, niesłyszalny i nie rozwiązujący momentalnie problemów. W życiu bywają traumatyczne sytuacje, na które w… Czytaj dalej Pomimo wszystko…

Odzyskiwana wolność

Wiele razy słyszałam, że powinnam być inna, więcej ważyć, potem mniej, zmienić fryzurę, ściąć, zapuścić, mieć inny charakter, być bardziej rozmowana, lub mniej… Długo myślałam, że ze mną jest coś nie tak, że nie jestem taka jak POWINNAM BYĆ. Źle czułam się ze sobą, bo uważałam, że to co słyszę jest właściwe, a ja sama… Czytaj dalej Odzyskiwana wolność

„Proboszczowa”

Nie mogę być księdzem, ale mogę zostać „proboszczową”! Bo jestem kobietą. 🙂 Jako patronka domowego ogniska, żona, matka, opiekunka swoich podopiecznych, przełożona, babcia, ta która łączy i pielęgnuje. Chociaż dla Boga tytuły nie mają znaczenia i chociaż po grzechu pierworodnym kobieta jak Bóg powiedział do Ewy, będzie lgnąć do swojego męża, a on będzie panował… Czytaj dalej „Proboszczowa”

Syndrom poczucia winy

Odkąd pamiętam żyłam w poczuciu winy. Może wynikało to z mojego słabego charakteru, który nie umiał się obronić. Może moja nadwątlona, cienka i taka bezbronna osoba aż się prosiła, żeby skupić na sobie różne nieszczęścia. W pewnym momencie zaczynałam myśleć, że pech, tragedie, które spotykają różnych ludzi są także moją winą. Absurd, przecież nie mam… Czytaj dalej Syndrom poczucia winy

Błogosławiona samotność…

Jest taka samotność, która jest udziałem każdego człowieka, niezależnie od stanu cywilnego i tego czy się w to wierzy – tęsknota za Bogiem. Kiedyś przeczytałam lub usłyszałam, że w życiu następuje taki moment, że wszystko trzeba oddać. Także tych najbliższych. Zostawić swojego męża, żonę, dzieci, rodzeństwo, rodziców, pracę, dom… W chwili śmierci wszyscy tego doświadczymy,… Czytaj dalej Błogosławiona samotność…

Odporność psychiczna

Jest równie ważna co i odporność fizyczna. O ile możemy przyjmować odpowiednie suplementy, hartować organizm na świeżym powietrzu i zdrowo się odżywiać, o tyle nasza psychika wymaga innego poświęcenia. Zresztą jedno na drugie ma wpływ i zawsze dziwiłam się, że lekarze zajmują się tylko ciałem, nie wspominając nic o duchu. Przynajmniej takie odnosiłam wrażenie ze… Czytaj dalej Odporność psychiczna

Równowaga i rytuały

To takie dość popularne i często używane słowa. Jednak nie zużyte. Odkrywam je w swoim życiu i widzę, jak bardzo są potrzebne. Na ukojenie skrajności i różnorodności natury. Nie na ich stłamszeniu, ale na takim wyciszeniu i w pewnym stopniu na oswojeniu się z ,,dzikością” i wielkością naszej duszy. Jeśli tylko nie zachowam równowagi na… Czytaj dalej Równowaga i rytuały