Bóg i logika

Często katolikom zarzuca się brak myślenia czy też ślepe i infantylne chodzenie do kościoła. W każdej grupie są ludzie, którzy robią coś bezmyślnie, idąc za tłumem lub bez własnego przekonania. Nie można jednak uogólniać. Do kościoła zaczęłam chodzić świadomie i była to moja osobista decyzja. Nie było to podyktowane tradycją, przymusem czy jakąś rutyną. Był… Czytaj dalej Bóg i logika

Błogosławiona samotność…

Jest taka samotność, która jest udziałem każdego człowieka, niezależnie od stanu cywilnego i tego czy się w to wierzy – tęsknota za Bogiem. Kiedyś przeczytałam lub usłyszałam, że w życiu następuje taki moment, że wszystko trzeba oddać. Także tych najbliższych. Zostawić swojego męża, żonę, dzieci, rodzeństwo, rodziców, pracę, dom… W chwili śmierci wszyscy tego doświadczymy,… Czytaj dalej Błogosławiona samotność…

Niedosyt otaczającej przyrody

Bo natura może nam ukazać Boga, ale Bogiem nie jest. Może być drogą do Niego, ale Jego nie zastąpi. I z czasem opatrzy się, osłucha i będzie trzeba iść dalej. Wyżej. Człowiek będzie chcieć jeszcze więcej. Będzie chciał czuć tę przyrodę nieustannie, mieć ją zapisaną w sercu. Sycić się pięknem, które chłonie – czyli napełnić… Czytaj dalej Niedosyt otaczającej przyrody

,,Gdzie był wtedy Bóg?”

Jest to pytanie, które człowiek bardzo często zadaje, gdy choruje, spadają na Niego różne nieszczęścia, gdy grzeszył…Najłatwiej oskarżyć Boga. Przecież jest wszechmogący, czemu nie interweniował? Czemu nic nie zrobił? Wtedy zaczynają się odejścia od Niego, złorzeczenia, przeklinanie i wiele innych niedobrych postaw. A odpowiedź jest bardzo prosta – Bóg był i jest blisko. Wtedy gdy… Czytaj dalej ,,Gdzie był wtedy Bóg?”

Uwięzieni w prawie…

Dzisiejsze czytanie znów zachęca mnie do zastanowienia się, czy nie należę do tych pysznych i dumnych…Nie wiem, czy nie jestem taką ,,faryzeuszką,, która wypełnia prawo i uważa, że odrobiła swoją pańszczyznę… Niedzielna Msza św. – zaliczona, Komunia św.– przyjęta, jałmużna – wrzucona, modlitwa – odprawiona, nie okradłam, nie zdradziłam, nie nakłamałam… Faryzeusz robił jednak jeszcze… Czytaj dalej Uwięzieni w prawie…

,,Jak Cię widzą, tak Cię piszą” ?

Jest to prawda i niestety miałam okazję wielokrotnie słyszeć te słowa podczas swojego dorastania. Jako młoda dziewczyna czułam wewnętrznie, że to jednak nie może być prawda – przecież najważniejsze jest to co mamy w sercu. Całe nasze bogactwo nosimy ze sobą, dlatego nikt nie może mnie okraść – nikt nie będzie w stanie zabrać mi… Czytaj dalej ,,Jak Cię widzą, tak Cię piszą” ?

Najlepsza nawigacja

Kiedy jednak zaczęłam iść za Jezusem zaczęłam na to wszystko patrzeć inaczej. Zaczęłam czytać, słuchać, rozmyślać i badać. Nie byłam i nie jestem ślepo posłuszna ,,jakimś,, zakazom, których nie pojmuję. Ja je po prostu zrozumiałam. Kościół ma rację! W swoich nakazach i przykazaniach nie ogranicza mojej wolności, ale jest niczym drogowskaz wskazujący którą drogą najlepiej… Czytaj dalej Najlepsza nawigacja